Fla. Twórca słupa na Festivus chce usłyszeć szatańską modlitwę na publicznym spotkaniu

Mieszkańcy Florydy mogą wkrótce usłyszeć satanistyczną modlitwę na publicznym spotkaniu, jeśli jeden zdeterminowany człowiek z Deerfield Beach dopnie swego.

Chaz Stevens, ten sam człowiek, który stoi za florydzkim słupem Festivus z puszek po piwie w zeszłym sezonie świątecznym, teraz stara się o satanistyczną modlitwę na następnym spotkaniu rady miejskiej — lub nawet na sesji Senatu Florydy, donosi The Huffington Post.

Czy Stevens ma jakąś legalną podstawę prawną dla swojej satanistycznej sugestii? A może po prostu bawi się w adwokata diabła?

Petycja w sprawie modlitwy satanistycznej po orzeczeniu Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych

Prawdopodobnie tym, co spowodowało ten nagły wzrost zainteresowania krzyżowaniem się rządów i satanizmu, było niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego USA w sprawie Town of Greece v. Galloway. Orzeczenie to podtrzymało praktykę nowojorskiego miasta, polegającą na rozpoczynaniu posiedzeń rady miejskiej sekciarską modlitwą, i wygląda na to, że Stevens chce przetestować to orzeczenie.

Stevens powiedział The Raw Story, że kiedyś był „Pabstfestidianem” – nawiązując do swojego słupa Festivus zrobionego z puszek po piwie – ale teraz przeszedł na satanizm, ponieważ chce „pić piwo i zadawać się z dziwkami”. Krytycy mogą wskazać, że Stevens i inni jemu podobni nie mają autentycznego zainteresowania lub wiary w satanizm, i że ta petycja o modlitwę satanistyczną jest jedynie chwytem mającym na celu skrytykowanie granicy między kościołem a państwem.

Ci mniej cyniczni mogą zasugerować, że mniejszości religijne po prostu korzystają z tych samych przywilejów, jakimi chrześcijańska większość od dawna cieszy się w amerykańskim rządzie. Ten sam etos leży u podstaw ekspozycji posągu Szatana przed budynkiem Kapitolu Stanu Oklahoma – która jest wciąż rozważana.

Jeśli Dziesięć Przykazań jest w porządku, to dlaczego nie rzeźba, która inspiruje wyznawców satanizmu? I jeśli chrześcijańskie modlitwy mogą otwierać spotkanie w ratuszu, to dlaczego nie satanistyczne wersety?

Drogi Deerfield Beach…

Chociaż motywy Stevensa mogą być podejrzane, jego prośba o satanistyczną modlitwę powinna być potraktowana poważnie. Częściowym powodem, dla którego Sąd Najwyższy USA utrzymał w mocy sponsorowanie przez miasto Grecja modlitwy sekciarskiej na publicznych spotkaniach, była możliwość przemawiania przez dowolne wyznanie religijne. A technicznie rzecz biorąc, powinno to obejmować satanizm.

Według The Raw Story, list Stevensa do miasta Deerfield Beach powoływał się na ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego i prosił o otwarcie „spotkania Komisji modląc się o mojego Boga, mojego boskiego ducha, mojego Dude in Charge”. Dodał również „e informuję, że jestem satanistą”.

Niektórzy więźniowie mieli ciężki czas próbując praktykować satanizm podczas pobytu w więzieniu, ale może Stevens będzie miał więcej szczęścia w Deerfield Beach.

Send your Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *