Pozew oskarża Starbucks o kradzież płac

Minęły stare dobre czasy, gdy po wejściu do pracy i wyjściu z niej nakłuwało się zegar. Wchodzisz – dostajesz wypłatę; wychodzisz – nie dostajesz. Obecnie rodzaj pracy, którą wykonujemy, a także to gdzie i kiedy ją wykonujemy, stało się o wiele bardziej płynne, co sprawia, że trudniej jest określić, kiedy jesteśmy na zegarze, a kiedy poza nim.

I wygląda na to, że niektórzy pracodawcy próbują to wykorzystać. Pozwy o kradzież wynagrodzenia rosły od lat, oskarżając firmy o omijanie przepisów dotyczących płacy minimalnej i nadgodzin. Teraz można zaliczyć behemota kultury kawy Starbucks wśród tych, którzy są celem – były pracownik pozwał firmę, twierdząc, że ona i spółka zależna Evolution Fresh nie odpowiednio wynagrodzić pracowników. Oto spojrzenie.

Zliczanie

Były kierowca dostawczy Evolution Fresh Walter Savinovich twierdzi, że firma i Starbucks wymagały od pracowników bycia na wezwanie bez płacenia im za ten czas i nie zapewniły płatnych przerw na odpoczynek ani nie płaciły za nadgodziny. Według pozwu, Evolution Fresh kierowcy byli zobowiązani do pozostania na służbie i używać telefonów komórkowych wydanych przez firmę do komunikowania się z menedżerami przed i po ich zaplanowanych zmianach, wszystko bez zapłaty.

„California statuty są bardzo jasne: Kiedy jesteś na służbie, pracujesz i powinieneś być opłacany”, powiedział prawnik Savinovich, David Yeremian. „Starbucks spotęgował złe traktowanie tego pracownika, odmawiając mu następnie wynagrodzenia za pracę podczas przerw na posiłki i nie płacąc za nadgodziny, mimo że wymagał od niego pełnienia dyżuru poza zmianą roboczą”.

Jedzenie na mieście

Pozew oskarża również Starbucks o potrącanie 30-minutowych wynagrodzeń za przerwy na posiłek, których kierowcy konsekwentnie odmawiali. Zgodnie z kalifornijskim prawem pracy pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia nieprzerwanych, wolnych od obowiązków 30-minutowych przerw na posiłek pracownikom, którzy pracują co najmniej pięć godzin dziennie. Savinovich twierdzi, że kierowcy byli również zobowiązani do sprawdzania i reagowania na polecenia swojego kierownika podczas przerw na posiłek. Prawo wymaga również drugiej przerwy na posiłek po 10 godzinach pracy, ale Starbucks rzekomo odmówił jej.

Pozew Savinovicha ma na celu uzyskanie statusu pozwu zbiorowego w imieniu aż 80 obecnych i byłych pracowników z ostatnich czterech lat.

Send your Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *